This is default featured slide 1 title
This is default featured slide 2 title
This is default featured slide 3 title
This is default featured slide 4 title
This is default featured slide 5 title
 

JAZDA W WARUNKACH SPECJALNYCH

Jazda po drogach gruntowych to jazda traktami lub drogami polnymi, a w każdym razie drogami o miękkiej nawierzchni. Nie należy jej utożsamiać z jazdą terenową, która polega na przebywaniu pewnego odcinka na przełaj, po bezdrożach, w ten sposób, aby jak najmniej odchylać się od wyznaczonego kierunku.Jazda po drogach gruntowych jest konieczna wszędzie tam, gdzie nie ma dróg o twardej nawierzchni, a gdzie dojechać trzeba. Taka droga prowadzi niekiedy na długości kilkudziesięciu kilometrów.Rozważając sprawę jazdy po drogach gruntowych pamiętajmy, że w Polsce istnieje zakaz wjeżdżania na obszary leśne i polne, z wyjąt­kiem wjazdu na drogi oznaczone drogowskazami i prowadzące do osiedli, obiektów wypoczynkowych i parkingów oraz campingów. Nie wolno zatem zjechać z drogi publicznej i wjechać w las lub w pole, dokąd prowadzi droga gruntowa, jeżeli nie ma na niej drogowskazu. Zakaz ten dotyczy również dróg leśnych lub polnych, na których u wjazdu nie ma znaków zakazu, i nie możemy tłumaczyć się, że wjechaliśmy, gdyż takiego zakazu nie było. Przepis ten jest wprawdzie bardzo niemiły, dyskusyjny i ograniczający możność poruszania się samochodem, ale gdy kierowca nie jest do niej przyzwyczajony. Daje jednak wielkie zadowolenie z pokonania trudności i jest znakomita, szkołą dla każdegoGdy pragniemy wjechać na drogę gruntową, musimy pamię­tać, że nie każdy samochód nadaje się do jazdy po niej. Samochody o niskim nadwoziu, miękko resorowane i słabo amortyzowane, jak również samochody z silnikami o małym nadmiarze mocy lub też nie mające wentylatorów chłodzących wodę w chłodnicy podczas powol­niejszej jazdy na niższym biegu, nie są zbudowane do jazdy po drogach gruntowych. W tych przypadkach musimy więc liczyć się z trudnościami przy pokonywaniu miękkiej nawierzchni, z przegrzaniem się silnika lub uszkodzeniem podwozia, a szczególnie – układu zawieszenia i napędu.Nie miejmy przeto pretensji do wytwórni samochodu za przy­kre skutki usiłowania przebycia odcinka gruntowego, lecz przypiszmy je własnej lekkomyślności.Pamiętajmy, że w wielu samochodach napotkamy trudność w zaczepieniu linki i wtedy ewentualne wyciąganie samochodu może spowodować poważne uszkodzenia podwozia lub zderzaka.Ruszamy z miejsca i zmieniamy biegi W zasadzie należy unikać zmiany biegów na drodze gruntowej i starać się jechać na jednym, z góry obranym biegu. Jest to jednak przeważnie niemożliwe, ponieważ trzeba ruszyć z miejsca, a ponadto przejeżdżać przez odcinki o różnym stanie nawierzchni. Może się więc zdarzyć, że trzeba będzie użyć wszystkich biegów i zmieniać je częściej niż na drodze0 nawierzchni twardej.Wjeżdżając z twardej nawierzchni na gruntową oceńmy od razu, jaki opór napotkamy i jaki należy włączyć bieg. Włączywszy go jedźmy na nim cały czas. Jeżeli jednak stoimy na drodze gruntowej1 musimy ruszyć, sprawa wygląda nieco inaczej. Oto przede wszystkim musimy umieć włączyć sprzęgło. Nie jest to manewr prosty, ponieważ koła samochodu grzęzną w miękkiej nawierzchni i do ruszenia z miejsca należy użyć znacznej mocy silnika. Włączenie sprzęgła musi zatem odbyć się dość szybko, ale i ostrożnie, aby go nie uszkodzić i żeby silnik nie zatrzymał się z powodu przeciążenia.Gdy już ruszymy na pierwszym biegu, przygotujmy się do zmiany biegu na drugi. Musimy rozpędzić samochód bardziej niż pod-s iazdy po nawierzchni twardej i zmienić bieg szybciej i brutalniej, „yż zbyt długie wyczekiwanie w celu uzyskania cichego przełączenia może spowodować dość znaczne zwolnienie, a nawet zatrzymanie samochodu. Pamiętajmy, że opory jazdy na drodze gruntowej są o wiele większe niż na drogach o nawierzchni twardej.Powyższe uwagi dotyczą również zmiany biegu z drugiego na trzeci i na wyższe. O wyborze najwyższego biegu decyduje stan drogi. Niekiedy można jechać nawet biegiem bezpośrednim, najwyższym, a niekiedy-zaledwie drugim. Staramy się dobraćtaki bieg, aby silnik nie był zmuszony do pracy pełną mocą, lecz rozwijał moc nieco większą niż podczas jazdy po drogach o nawierzchni twardej. Oczywiście, prędkość samochodu będzie wskutek tego mniejsza, ale to nie szkodzi, ponieważ na drodze gruntowej jedziemy i tak znacznie wolniej, przede wszystkim ze względu na konieczność zachowania całkowitego bezpieczeństwa przy gwałtownie zmieniających się okolicznościach jazdy.Jeżeli droga zmienia się z lżejszej w cięższą, to może się okazać konieczna zmiana biegu na niższy. Zmieniamy ten bieg szybciej niż na drodze o nawierzchni twardej, w celu uniknięcia nadmiernego zwolnie­nia, po którym dopiero co włądzony niższy bieg mógłby okazać się już za wysoki, co doprowadziłoby do zatrzymania samochodu.Chodzi o takie operowanie biegami, aby przebyć odcinki drogi gruntowej, bez zatrzymania i z odpowiednią do jej stanu prędkością. Może ona być niekiedy znaczna: na gładkiej i mało piaszczystej drodze może dochodzić do 70 km/h, aczkolwiek 40-50 km/h jest raczej prędkoś­cią w tych warunkach optymalną.Reakcja psychiczna i orientacja Jazda na drogach gruntowych stawia kierowcy duże wymagania w za­kresie szybkiej reakcji i orientacji. Trzeba obserwować nie tylko dalszą drogę, ale i tuż przed samochodem, jak również widzieć dobrze, co się dzieje po bokach drogi. Kierdwca musi błyskawicznie orientować się w sytuacji, która przecież wciąż się zmienia. Musi bezbłędnie wybrać drogę, ocenić bezpieczną prędkość, decydować na rozwidleniu kolein czy jechać w prawo, czy w lewo. Musi umieć wypatrzyć w piasku amienie lub niebezpieczne wystające korzenie drzew, musi nieoczeki­wanie zahamować, a niezwłocznie potem zmienić bieg i znów przyspie­szyć. A przy tym wszystkim musi bez przerwy i bardzo precyzyjnie obracać kołem kierownicy, wkładając w tę czynność wiele wysiłku.Odpowiednio do zwiększonej szybkości orientacji musi być zwiększona szybkość reakcji psychicznej. Działanie musi następować zaraz po spostrzeżeniu przeszkody. Jeżeli będziemy specjalnie na to przygotowani, czas reakcji psychicznej skróci się co najmniej o jedną trzecią. Droga gruntowa nie jest przygotowana do ruchu samochodów i służy w zasadzie powolnym wozom konnym, nie może więc nas dziwić znaczna liczba kamieni, wyrw i innych niemiłych przeszkód znajdujących się na niej.Wymagania stawiane orientacji kierowcy na drodze gruntowej rosną poważnie w czasie jazdy nocnej, uważanej powszechnie za bardzo trudną i wyczerpującą. Nie będzie to dziwne, jeżeli zważymy, że droga wygląda niesamowicie i fantastycznie w świetle reflektorów, pokryta cieniami i plamami, kryjącymi zazwyczaj niewiadome, przecięta nierów­nymi bruzdami kolein, usiana błyszczącymi rosą kępkami trawy i groźnie wystającymi korzeniami drzew.Szczególnie duży kłopot z obserwacją mamy przy dojeżdżaniu do mostków, które na trzeciorzędnych drogach budowane są nieco• od poziomu drogi. Snopy świateł nie sięgają jezdni mostków, ^kutek tego jej stan nie daje się zawczasu okreśić. Gdy dojedziemy do WS stku i mamy już nań wjechać, okazuje się nagle, że w mostku jest dziura wyrwana deska, głęboka wyrwa lub inna podobna niespodzian­ka I właśnie teraz potrzebna jest jak najszybsza orientacja oraz reakcjapsychiczna: trzeba samochód zatrzymać lub powziąć błyskawicznie właściwą decyzję co do przejazdu. Jeżeli pomylimy się, możemy nietylko utknąć i uszkodzić samochód, ale nawet spowodować wypadek.W jeździe po drogach gruntowych nie wystarcza jednak samatylko szybkość reakcji i orientacji. Trzeba jeszcze dodatkowo wiedzieć, comoże grozić podczas takiej jazdy i jak zachowuje się samochód na takiejdrodze.Koło kierownicy podczas jazdy w głębszym piasku ma skłon­ność do wyrywania się z rąk kierowcy. Koła przednie samochodu nie chcą utrzymywać prostej linii jazdy i usiłują skręcić w bok, do czego oczywiście nie możemy dopuścić. Im bardziej miękka jest nawierzchnia drogi, tym mocniej występuje owo nieposłuszeństwo kierownicy. Obja­wia się ono szczególnie silnie podczas jazdy na zakrętach. Zdarza się niekiedy, że mimo skręcania kołem kierownicy samochód w dalszym ciągu jedzie prosto i dopiero po kilkunastu metrach zaczyna skręcać, czyniąc to opieszale i niedokładnie. Opóźnienie to może dochodzić niekiedy do kilkudziesięciu metrów, na co powinniśmy być przygotowa­ni. Wielkość opóźnienia zależy przede wszystkim od miękkości gruntu i od prędkości jazdy. Doświadczony kierowca potrafi to przewidzieć i rozpoczyna skręcanie znacznie wcześniej niż uczyniłby to na drodze o nawierzchni twardej. Nie denerwuje się, że samochód nie skręca natychmiast, lecz cierpliwie odczeka te kilkanaście metrów.Zrozumiałe jest również, że na drodze gruntowej skręt nigdy nie będzie dokładny i precyzyjny. Kierowca nie wie, czy wykonanemu przez n«ego obrotowi koła kierownicy odpowie rzeczywiście zamierzony zwrot kół przednich. Samochód może wykonać znacznie większy łuk, z czym musimy się liczyć i mieć w rezerwie dość miejsca na zewnątrz zakrętu. Jeżeli zauważymy, że wskutek nieposłuszeństwa samochodu grozi wy­rzucenie na zewnątrz łuku, to natychmiast zahamujmy. Samochód niezwłocznie zwolni i „posłuszeństwo” dla kierowcy poprawi się.Hamowanie na miękkiej nawierzchni drogi jest na ogół bardzo obre, z wyjątkiem jezdni gliniastej, śliskiej. Jest ono lepsze niż na drodzeo nawierzchni twardej, ponieważ przednie koła samochodu przy silnym zahamowaniu wgniatają się w grunt i ryją w nim głębokie bruzdy, Co znacznie powiększa efekt hamowania. Hamowanie w miękkim gruncie jest więc znacznie brutalniejsze i musimy się z tym liczyć, jeżeli nie chcemy narazić pasażerów na niebezpieczeństwo zbyt wielkiego wstrzą­su. Podczas hamowania z zaryciem się kół przednich, koło kierownicy wykazuje silną skłonność do wyrwania się z dłoni kierowcy. Trzeba je więc trzymać bardzo mocno, niekiedy ze wszystkich sił.Podczas jazdy na drodze gruntowej, bez względu na to, czy jazda jest szybsza, czy wolniejsza, samochód nigdy nie jedzie dokładnie tam, dokąd go kierujemy, lecz dąży tylko mniej więcej w nakazanym kierunku, przy czym odchylenia od niego mogą być nawet dość znaczne. Gdy ten objaw połączymy z opóźnionym wykonaniem zakrętów, otrzy­mamy niezbyt zachęcający obraz niezwykle kiepskiego panowania nad samochodem. Jednak doświadczony kierowca potrafi bezbłędnie prze­widzieć owe niedokładności i kierując „na zapas” utrzyma żądany z dostateczną dokładnością nawet przy rozwijaniu znacz-redkości. Ale musi być kierowca naprawdę doświadczony; niechże początkujący nie będą zarozumiali i niech nie ryzykują prędkiej •zcW na drodze gruntowej. Prędkość 30-40 km/h niech będzie dla nich najwyższa; przekonają się niejednokrotnie, że i taka w niektórych okolicz­nościach będzie za duża.Najszybsza nawet orientacja nie zabezpiecza przed koniecznoś­cią nagłego hamowania na drodze gruntowej. Wiedząc o tym uprzedźmy pasażerów, aby zechcieli uważać na siebie, zaparli się dobrze nogami i głęboko usiedli w fotelach, i w ten sposób byli przygotowani na brutalne manewry. Ta brutalność niedopuszczalna na drogach o nawierzchni twardej może być niekiedy konieczna podczas jazdy po drogach grunto­wych. Należy też nakazać korzystanie z pasów bezpieczeństwa.